Nie wiem kim jestem,
czy jeszcze sobą...
Wśród dechu westchnień
przed obcą osobą
udaje dobre maniery...
A w mym świecie własnym
bliżej mi do siekiery,
niż zmieścić się w kanon ciasny.
Dlaczego mam być
maską na duszy,
która nie chce już tak żyć...
Ustrzelę Boga z kuszy
i zapytam: "Dlaczego?"...
W ocazh są łzy
bo czy zrobiłam coś tak złego,
że muszę udawać jak wy?
1 komentarz:
I jak zwykle ładnie ...
Prześlij komentarz