16 marca 2008

Ucieczka

Ucieczka w marzenia,
gdzie kontroluje
to co się dzieje...

Idąc ulicom nie mam pojęcia
czy nie najedzie za chwile mnie
ktoś kto także nie wie
czy życie nie jest snem...

Ucieczka w marzenia,
gdzie wiem
o co chodzi...

Siadając na krześle myślę
rozpaczliwie szukając odpowiedzi
o sens życia w życie,
o sens śmiertelności...

Ucieczka w marzenia,
gdzie mogę
spełnić własne pragnienia...
Płaczę przytulając misia
nie mogąc zrozumieć,
dlaczego w życie znowu
mi nie wyszło...

Ucieczka w marzenia,
gdzie bohater ma gorzej
niż ja...
Ryczę pragnąc zrozumieć,
czemu mnie nikt nie kocha,
czemu nie chcą mnie zrozumieć
taką jaką jestem...

Ucieczka w marzenia,
gdzie jestem
po prostu sobą....

Nie mogę spojrzeć w lustro,
w swoje odbicie nie chcąc
przywalić sobie
za oszukiwanie siebie...

Ucieczka w marzenia,
przynajmniej to mi
z o s t a ł o...

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Marzenia jednak warto mieć, napędzaja one nas, a niektórym tylko one pozostały...

No i w nich nie musimy niczego udawać, racja.