27 marca 2008

Daj szanse...

Daj szanse bohaterom
książek i wyobraźni...
"Balladyna" J. Słowacki
Daj szanse Balladynie,
daj szanse zrozumieć swój błąd...
Niech naprawi to,
niech naprawi zło,
niech wykaże, że żałuje,
niech wykaże, że już nie chce
więcej w życiu dać cierpienia innym...

Daj szanse Pustelnikowi,
niech weźmie władze w swe ręce..
Niech wykaże, że nie tchórzem,
niech wykaże, że rozumie
odpowiedzialność z ról życia...

Daj szanse bohaterom
książek i wyobraźni...
"Znachor" T.Dołęga-Mostowicz
Daj szanse Doktorowi,
on także marzenia swoje miał...
Niech zrozumie, że wystarczy
w ręce swoje wziąć swój los...
Daj szanse Państwu,
daj szanse miłości urok znać...
Niech zrozumieją, że miłość
silniejsza niż życie jest,
Niech zrozumieją, że syna
przez głupotę mogą stracić...
Daj szanse bohaterom
książek i wyobraźni...
"Quo vadis?" H.Sienkiewicz
Daj szanse Neronowi
zrozumieć życie swoje...
Niech zrozumie, że ktoś kocha go,
niech zrozumie, że władza nie równa się zło
niech zrozumie, że ludzie chcą młodego
Nerona nie zepsutego...
Daj szanse Petroniuszowi
żyć...
Daj szanse bohaterom
książek i wyobraźni...
Harry Potter J.K.Rowling
Daj szanse Dumbledorowi
wytłumaczyć się z przeszłości...
Niech zrozumie, że i my
mamy czasem gorsze dni,
niech zrozumie, że także on
popełnia błąd...
Daj szanse Snape'owi
ukazać serce swe...
Niech każdy zrozumie,
że za maską zła
człowiek dobre serce ma...
Daj szanse bohaterom
książek i wyobraźni...
Wyobraźnia...
Daj szanse wytłumaczyć
Filemonowi sprawy swe...
lecz czy tak naprawdę potrafię,
przekonać mnie...
Lecz czy tak naprawdę chce?
Daj szanse bohaterom
zmieniać oblecze swe...
Złe dobre, dobre złe...
Daj szanse ludziom,
siedzącym przy Tobie,
smutnym ich oczom
i sprawom ich...
Daj szanse ludziom,
nie postaciom z gier,
nie postaciom z książek
i wyobraźni swej...
A jeśli nie potrafisz
zrozumiem przynajmniej je...
Może potem łatwiej będzie
zrozumieć mnie...

25 marca 2008

Pomoc

Idziemy na całego!
Zrobimy coś złego...!

Zabijemy, postrzyżyny
i trupa i jeżyny...
A może maliny?
Słowackiego wielbimy,
więc dlaczego jak Balladyna,
nie może skończyć nasza wina?!

Choć z drugiej strony tego
czy schematyczne ma być coś złego?
Ja chce zalśnić, ja chce błyszczeć!

I krew w szmatę wytrzeć...
Wyrzucić ją potem do wody
niech wyłowy ją kto młody
z sumieniem, z odpowiedzią
czy w Śmierci jest co złego?

Czy to że przychodzi,
nam coś szkodzi?
Przecież niby do świata
lepszego prowadzi; przez lata
zwodząc, przed nią uciekamy
marnując czas nam dany...

Więc czy jest w tym coś złego,
że pomogę robić coś dobrego?

Krew na rękach mych spoczywa,
dusza przed chwilą żywa,
odlatuje w nicość Śmierci;
sumienie pod skronią się wierci...

A jeśli później nic nie ma?
Jeśli dusza to ściema?
Jak można udowodnić żywemu,
że później jest coś dobrego?

Co się martwić, co lamentować
nad zajściem, wystarczy tylko schować
kosę w kształcie noża;
wrzucić więc morza...

Krew spoczywa ciepła taka,
na mych rękach; myśl nijaka...

Delikatnie po gałązkach,
stąpać, włosy w wiązkach
światła Słońca od Boga...
Jaka szkoda,
że Śmierć przychodzi nie proszona,
jak zaginiona przed wiekami żona,
przychodzi mimo wszystko,
lecz nie by wzniecić lecz zgasić ognisko
życia...

Wody, wody, coś do picia,
chce ugasić, chce zapomnieć
wyrzutów sumienia tąpnięć...
Jak wulkan co za chwile wybuchnie....
Siarkom, piekłem cuchnie...
Jak trzęsienie co bez liku,
ile jeżyn mam w koszyku,
pochłania istnienia....
Nie chce, nie mam sumienia!

Oszalała, otoczona życia żona
Śmierć swą córkę zabiera...

Nóż przy gardle,
sumienie twarde,
swego zabiera,
Śmierci wybiera
kolejną ofiarę
za wiarę...

18 marca 2008

Skrzydełko...


Fruwaj wśród aniołów,
w chmurach na niebie...
Unikaj depresji dołów,
szukaj miejsca dla siebie...
A miejsce twe wśród chmur,
gdzie smutek nie gości,
gdzie chowasz się wśród dziur
ludzkiej zazdrości...
W tym miejscu nie ma smutku,
w tym miejscu nie ma lęku
i nawet będąc z typu odludków,
znajdziesz serce pełne wdzięku
przeznaczonego dla Ciebie...
Więc szukaj, szukaj
by na ziemi było jak w niebie...
Do serc pukaj...

16 marca 2008

Ucieczka

Ucieczka w marzenia,
gdzie kontroluje
to co się dzieje...

Idąc ulicom nie mam pojęcia
czy nie najedzie za chwile mnie
ktoś kto także nie wie
czy życie nie jest snem...

Ucieczka w marzenia,
gdzie wiem
o co chodzi...

Siadając na krześle myślę
rozpaczliwie szukając odpowiedzi
o sens życia w życie,
o sens śmiertelności...

Ucieczka w marzenia,
gdzie mogę
spełnić własne pragnienia...
Płaczę przytulając misia
nie mogąc zrozumieć,
dlaczego w życie znowu
mi nie wyszło...

Ucieczka w marzenia,
gdzie bohater ma gorzej
niż ja...
Ryczę pragnąc zrozumieć,
czemu mnie nikt nie kocha,
czemu nie chcą mnie zrozumieć
taką jaką jestem...

Ucieczka w marzenia,
gdzie jestem
po prostu sobą....

Nie mogę spojrzeć w lustro,
w swoje odbicie nie chcąc
przywalić sobie
za oszukiwanie siebie...

Ucieczka w marzenia,
przynajmniej to mi
z o s t a ł o...

14 marca 2008

Życie jest żartem

Życie jest głupim żartem;
to taki stan kiedy niepewni jutra,
uciekamy przed Śmiercią,
szukając sposobu
na Życie...

Życie jest głupim żartem;
z naszego powodu
śmieją się Ci na górze
z tego co robimy...

Życie jest głupim żartem;
życie jest żartem z nas,
z naszych marzeń
i pogoni za nimi
niespełnionych...

Marzenia się nie spełniają,
ciemność tylko przed nami,
uciekamy przed co jedyne
jest nieuniknione...

Marzenia się nie spełniają,
nadzieje są zbezczeszczone,
trud i wysiłek idą na marne
bo po Śmierci nie ma nic...

Życie jest żartem z nas...

(wpis na bloga Ani, inspiracja: jej blog)

8 marca 2008

Epitafium

Nie kochali mnie ludzie,
mych słów nie rozumieli...
Umarłam w sercu nie mając
żadnych uczuć od kogoś,
umarłam nie zaznając
pocieszenia...
Zamknęłam się nie rozumiana
we własnym świecie fantazji
z moimi postaciami...
Stawali się tacy jak ja:
samotni, nieszczęśliwy, nierozumiani,
przez nikogo...
Epitafium dla siebie pisze,
bo wiem, że nikt nie da
słów od siebie na mym
grobie...

7 marca 2008

Optima pesymisty

Czytam książkę, słucham wierszy,
oglądam film po raz pierwszy
i mimo zakończenia dobrego,
dla mnie zawsze stanie się coś złego...

Miłość przeminie z czasem...
Dziewkę zgwałcą gdzieś pod lasem...
Ten odejdzie, a ten zginie,
ten jej numer niezły wywinie...

I mimo, że się wszystko dobrze kończy...
Mimo, że film happy endem się zakończy...
Ciąg ma dalszy - w mojej głowie,
dalszy ciąg sobie opowiem...

Ta zginie w wypadku...
Ten nie odziedziczy nic po dziadku...
Miłość w bójki się przemieni...
Dom w ruinę się zamieni...

Nie potrafię! Nie dam rady!
Szukać dziury bez przesady
w opowieści, zdjęciu i kinie...
Upoiwszy myśli jak w winie,

w swych marzeniach, szybkich gestach,
nie potrafię myśleć przestać...
Komedia to dramatu początek;
śmierć, cierpienie to jest wątek,

który mnie zajmuję...
Ja po prostu go czuje!
Narodziny to udręka
z bachorem na rękach...

Ślub to stęp to kłótni...
Ludzie dobrzy są butni...
Ludzie źli kryją jakąś tajemnicę,
będąc lepsi niż gromnicę

noszący na mszy każdej...
Nikt nie cierpi z przyczyny ważnej,
każdy z błahego powodu...
Żądają później rozwodu...

Wszytko się u mnie sprowadza,
gdy wszystko wszystkim zawadza:
do cierpienia i śmierci dobrych,
złych, głupich, mądrych...

To nie moja przecież wina,
że gdy idę już do kina
dalszy ciąg ma w mojej głowie;
optima pesymisty - tylko to powiem...

1 marca 2008

Jestem...?

Czy mówiąc mogę powiedzieć: jestem?
Bo czy jestem?
Czy patrząc Tobie w oczy mogę rzec: jestem?
Bo czy istnieje?

Zapamiętujesz sen w nocy
co się śnił i nie
powtórzy nigdy więcej...
Czujesz ból wbitego żelaza
w serce obszerne,
czujesz smutek widząc
cierpienie zwierząt,
czujesz nienawiść dla tego
co zabił i nawet nie
powiedział przepraszam...
Lecz to tylko sen,
myśl, która nie istnieje,
która nie zaistnieje...

Czy słuchając mogę powiedzieć: jestem?
Bo czy jestem?
Czy bijąc Cibie mogę rzec: jestem?
Bo czy istnieje?

Myśli i słowa po wyobraźni
buszują tworząc obcy świat...
Czujesz myśli tych ludzi, czujesz,
że prawdziwi, kochają, nienawidzą...
Czujesz dotyk nieznajomej'
osoby na ciele swego bohatera....
Lecz to tylko wyobraźnie,
nic nie warte zwidy,
nie mające miejsca w świecie...

... rzeczywistym?
Czy rzeczywiste mogą być myśli?
Czy rzeczywiste mogą być sny?
Czy rzeczywiste mogą być uczucia?

A jeśli nie?
A jeśli tylko
marzeń świat
jest naszym?
A jeśli nie?
A jeśli tylko
jesteśmy snem
kogoś?

Czy mogę powiedzieć: jestem?
Czy mogę powiedzieć: istnieje?
Czy mogę powiedzieć: nie jestem snem?
Czy mogę powiedzieć: życie istnieje?

...